W drogę na Saharę
Jesteśmy w komplecie, 5 aut gotowych na spotkanie z piaskami. Z rana wyruszamy na cztery kolejne dni na pustynię bez
kontaktu z cywilizacją.
Wielkie pakowanie
Chłopaki z motorami zostają jeszcze by poodpoczywać na kempingu
Ostatnie jajka lądują na patelni
Jajecznica ma wzięcie
Ustalamy plan działania i trasę, a także rozliczamy się za spędzone noce na polu namiotowym
Naklejki pamiątkowe Douz nabywamy w recepcji
Pora ruszać w drogę
Podobnie jak wczoraj musimy przeprawić się przez centrum Douz
Dla chętnych ostatnia szansa na zakup pamiątek
Szukamy jedynie sklepu, aby zrobić kilka zapasów na najbliższe dni oraz zatankować się do pełna i w kanistry
Jedno z głównych rond w Douz i złoty pomnik wielbłąda
Na małym starganie szybko kupujemy potrzebne rzeczy
Czas powrotów dzieci ze szkoły
W całej Tunezji spotkamy żółte taksówki, również u Bram Sahary kursują takie auta
Tą samą drogą na południe co wczoraj opuszczamy Douz
Po około pół godzinie od kempingu jesteśmy już na piaskach
Na początek krótka przerwa
Znowu zabawy na wydmach
Słońce wspina się na niebie i zaczyna mocno świecić, temperatura sięga 30st. C
Znowu część, w której dominują kępy krzewów i traw
Można też wytropić dzikie dromadery
Dookoła płaska przestrzeń, w której odnajdujemy uczęszczaną szutrową trasę
Prosta aż po horyzont
Kierujemy się do Parku Narodowego Jebil i chcemy spróbować poprosić o pozwolenie na wjazd na teren rezerwatu.
Park znajduje się w odległości 80 km od Douz i jest największym z tunezyjskich obszarów chronionych.
Kafejka na obrzeżach rezerwatu
Niestety nie możemy wjechać i musimy wycofać się spod bram parku
W Tunezji istnieje obecnie czternaście parków narodowych. Każdy z nich chroni inny i niepowtarzalny ekosystem. Powierzchnia
Parku Narodowego Jebil wynosi 150tys. hektarów i znajduje się w całości na terenie Sahary właściwej.
Szeroka panorama i w tle widać ogrodzenie parku, które ciągnie się po horyzont
Od bram parku mamy do dyspozycji kilka kilometrów utwardzonej drogi
Jak spod ziemi podbiegają dzieci, które obdarowujemy drobiazgami
Po paru minutach rezygnujemy z usług asfaltu i wybieramy szeroki równy obszar, który biegnie wzdłuż parku
Prowadzimy auta praktycznie jedno obok drugiego, miejsca jest pod dostatkiem
Jak autostrada wielopasmowa, a w oddali widać znikające już zabudowania bramy parku
Granice parku na południu są już bardzo umowne i nie chroni ich ogrodzenie, zwierzęta mają tutaj wolną rękę
Kolejna z atrakcji fauny parku, czyli endemiczne dla tego regionu owce
Nieoficjalnie Park Narodowy Jebil został utworzony w roku 1984, jednak prawnie zatwierdzono go dopiero dziesięć lat później
Zosia szybko znika pod piaskiem
Park swoimi granicami chroni znajdującą się w Tunezji część Wielkiego Ergu Wschodniego
Wielbłądy w oddali
Ruszamy w kierunku wydm
Tuż przed piaskami kolejny przystanek na zdjęcia
Do wzgórz po prawej stronie na horyzoncie od naszych aut chcemy dostać się na nocleg
Piaskowce za nami to nasz cel na dzisiaj
Jest już późne popołudnie a przed nami spora piaskownica
Ruszamy sami wyznaczając własną trasę w kierunku wzgórz
Po chwili szaroziemy pokrywa piasek
Nasza karawana
Są momenty kiedy nie widać nawet wysokich wzniesień, do których się kierujemy
Na wydmach krótki postój, aby zmniejszyć ciśnienie w oponach, bo auto wtedy mniej zapada się w piasek
Dookoła wiele dowodów na to, że tętni tu życie, powszechna jest tu także bardzo jadowita żmija rogata oraz kobry
Po kilku godzinach docieramy do piaskowców
Każdy znajduje skrawek terenu i rozbijamy obóz
Najwygodniej śpi się na miękkim piasku, pozostałe tereny są twarde i kamieniste
Adam z Jurkiem nie mają problemów z podłożem, wystarczy im kawałek prostego terenu, aby zaparkować auto
Okolice Parku Narodowego Jebil
Gotujemy
Krajobraz przy kolacji
Zachodzące, czerwone już słońce pięknie zmienia kolory otaczającej nas przyrody
Malownicze miejsce na nocleg
Po zmroku niebo pełne gwiazd
Dopiero po północy kładziemy się spać, jest to jeden z najpiękniejszych obszarów na jakim nocowaliśmy w Tunezji
